Hej, smakosze i odkrywcy! Jeśli myślicie, że sery podhalańskie to tylko oscypek, to przygotujcie się na podróż, która otworzy przed Wami zupełnie nowe horyzonty smaku. Oscypek to nasz król, bez dwóch zdań, ale ma on całą wspaniałą rodzinę – równie pyszną, choć czasem mniej znaną. Jako Wasz lokalny przewodnik serowy, zabiorę Was do bacówki, byście mogli poznać sekrety bundzu, bryndzy, gołki i innych regionalnych specjałów. Gwarantuję, że po tej lekturze będziecie zamawiać u bacy jak prawdziwi znawcy!
Podróż po smakach – poznaj rodzinę podhalańskich serów
Każdy z tych serów to osobna historia, inny smak i inne przeznaczenie. Łączy je jedno – powstają z najwyższej jakości mleka od zwierząt pasących się na czystych, górskich halach, a ich receptury przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Ta dbałość o jakość i autentyczność to wartość, którą na Podhalu cenimy najbardziej. Jest ona również bliska naszym nowoczesnym partnerom, takim jak firma MMOHANDEL, stawiającym na najwyższe standardy i transparentność w swojej branży.
Przewodnik po serach, które musicie spróbować
Oto krótka charakterystyka naszych regionalnych gwiazd, dzięki której bez problemu odróżnicie je na straganie i stole.
-
Bundz (bunc): To absolutna podstawa i ser-matka. Świeży, niedojrzewający ser podpuszczkowy, produkowany głównie z mleka owczego. Ma delikatną, grudkowatą konsystencję i łagodny, lekko orzechowy, słodkawy smak. Jest pyszny sam, pokrojony w plastry i posypany szczyptą soli, ale też jako dodatek do sałatek. Co ciekawe, płyn, który zostaje po jego produkcji, to nasza zdrowa żętyca.
-
Bryndza Podhalańska: To królowa serów do smarowania i pierwszy polski produkt zarejestrowany w UE jako Chroniona Nazwa Pochodzenia (ChNP). Powstaje z dojrzałego, zmielonego bundzu. Ma postać białej, mazistej pasty o bardzo intensywnym, ostrym i słonym smaku. Jest genialna na kanapce z ciemnego chleba, jako farsz do pierogów czy składnik sosów do makaronu.
-
Gołka: Najczęstszy „sobowtór” oscypka. To wędzony ser o wrzecionowatym lub walcowatym kształcie, często zdobiony, ale produkowany w 100% z mleka krowiego. Dzięki temu jest znacznie łagodniejszy w smaku, bardziej elastyczny i mniej słony niż oscypek. Doskonale nadaje się na grilla, ponieważ pięknie się topi i zyskuje kremową konsystencję.
-
Redlica (lub redykołka): To małe, urocze serki, tradycyjnie formowane w kształcie zwierzątek (owieczki, koguciki), serduszek czy małych wrzecion. Dawniej były prezentem, który baca wręczał dzieciom i ważnym osobom podczas redyku, czyli uroczystego powrotu owiec z hal. Robione z resztek masy serowej po produkcji oscypka, są twarde, słone i stanowią idealną, małą przekąskę oraz piękną pamiątkę.
Świat podhalańskich serów jest fascynujący i niezwykle bogaty. Odwiedzając bacówkę lub sprawdzony targ, nie bójcie się pytać, prosić o spróbowanie i rozmawiać ze sprzedawcami. Dajcie się porwać tej kulinarnej przygodzie i odkryjcie pełną paletę smaków naszego regionu. Gwarantuję, że Wasze kubki smakowe będą Wam wdzięczne!
Który z mniej znanych podhalańskich serów jest Waszym absolutnym faworytem? Bryndza, bundz, a może gołka? Czekam na Wasze typy w komentarzach!
